Taki jestem.
Oczarowany.
I chyba trochę mnie to zaskakuje.
Bo wydawało mi się, że w życiu widziałem już całkiem sporo.
Poznałem mnóstwo ludzi. Rozmawiałem z niesamowitymi osobami. Bywałem w miejscach, które zapierają dech w piersiach. Stałem na scenach, z których świat wyglądał zupełnie inaczej. Przeżywałem rzeczy, których jeszcze kilka lat wcześniej nawet nie potrafiłem sobie wyobrazić.
I myślałem, że niewiele jest mnie już w stanie tak naprawdę zaskoczyć.
A jednak.
Jestem oczarowany.
Nie jakimś wielkim wydarzeniem.
Nie spektakularnym sukcesem.
Nie czymś, co można sfotografować, opublikować i zebrać pod tym setki polubień.
Człowiekiem.
I to jest chyba najbardziej niezwykłe.
Bo przecież ludzie są skomplikowani.
Mają swoje historie, przyzwyczajenia, lęki, wątpliwości, czasami cholernie trudne charaktery.
Nie są idealni.
I całe szczęście.
Bo nie wiem, czy idealni ludzie w ogóle byliby interesujący.
A tymczasem czasami spotykasz kogoś, kto po prostu zaczyna Cię fascynować.
Sposobem myślenia.
Inteligencją.
Poczuciem humoru.
Tym, jak patrzy na świat.
Jak reaguje na rzeczy, które dla innych są zupełnie nieistotne.
I nagle odkrywasz, że nie tylko lubisz z tym człowiekiem rozmawiać. Ty naprawdę lubisz go poznawać.
Coraz bardziej.
Nie dlatego, że szukasz w nim czegoś konkretnego.
Nie dlatego, że próbujesz dopasować go do jakiegoś wyobrażenia.
Właśnie przeciwnie.
Ciekawi Cię dokładnie taki, jaki jest.
Ze wszystkimi swoimi sprzecznościami.
Z tym, co mówi.
I z tym, czego czasami nie potrafi powiedzieć.
I z tymi wszystkimi rozkminami, które pojawiają się późnym wieczorem.
A najbardziej fascynujące jest chyba to, że ten człowiek może zupełnie nie dostrzegać tego, co Ty widzisz w nim tak wyraźnie.
Może kwestionować swoje kompetencje, choć Ty widzisz, jak świetnie sobie radzi.
Może nie wierzyć w swoją wyjątkowość, choć dla Ciebie jest ona oczywista.
Może zaprzeczać komplementom, choć Ty wcale nie szukasz powodów, żeby je wypowiadać.
Po prostu mówisz to, co widzisz.
I czasami masz ochotę zapytać:
„Czy Ty naprawdę nie widzisz tego, co ja?”
Ale chyba nie o to chodzi, żeby kogokolwiek przekonywać na siłę.
Nie muszę udowadniać, że mam rację.
Mogę po prostu patrzeć.
Podziwiać.
Doceniać.
I cieszyć się, że ten człowiek pojawił się w moim małym kosmosie.
Bo oczarowanie wcale nie musi oznaczać, że tracimy kontakt z rzeczywistością.
Może być dokładnie odwrotnie.
Możesz widzieć czyjeś trudniejsze momenty.
Wiedzieć, że czasami nie będzie łatwo.
Rozumieć, że każdy ma swoje granice, swoje życie i swoją przestrzeń.
I nadal być oczarowanym.
Nie wyobrażeniem o człowieku.
Tylko człowiekiem.
I chyba właśnie to jest dla mnie najpiękniejsze.
Że nie potrzebuję wielkich gestów.
Nie potrzebuję deklaracji.
Nie potrzebuję nawet wiedzieć, dokąd to wszystko prowadzi.
Wystarczy mi świadomość, że gdzieś na świecie jest ktoś, na kogo myślę z uśmiechem.
Ktoś, komu chcę opowiadać o swoich dniach.
Ktoś, czyje sukcesy cieszą mnie tak, jakby były trochę moje.
Ktoś, przy kim nawet zwyczajna codzienność potrafi być niezwyczajna.
I nie, nie zamierzam tego rozkładać na czynniki pierwsze.
Nie wszystko trzeba analizować.
Nie każdą emocję trzeba natychmiast nazywać.
Nie każda wyjątkowa relacja potrzebuje definicji.
Czasami wystarczy pozwolić sobie coś poczuć.
Bez oczekiwań.
Bez presji.
Bez próby zatrzymywania drugiego człowieka przy sobie.
Bo przecież można być kimś oczarowanym i jednocześnie szanować jego wolność.
Można podziwiać i niczego nie żądać.
Można cieszyć się czyjąś obecnością, nie próbując uczynić jej swoją własnością.
I można zwyczajnie być wdzięcznym za to, że los — w całym swoim absurdalnym chaosie — postawił na naszej drodze właśnie tę osobę.
Nie wiem, co będzie jutro.
Nie wiem, jak poukłada się rzeczywistość.
Ale dzisiaj wiem jedno.
Jestem oczarowany.
Trochę inteligencją.
Trochę uśmiechem.
Trochę charakterem.
Trochę tym, jak bardzo potrafimy nadawać na tych samych falach.
A najbardziej chyba tym, że pośród tylu ludzi znalazł się ktoś, kto sprawił, że znowu potrafię się czymś tak zwyczajnie, dziecięco zachwycić.
I wiecie co?
Cholernie dobrze jest jeszcze umieć się zachwycać.
Zwłaszcza człowiekiem.
Zwłaszcza Tobą.
Ł.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz