...I wanna fly away...
Bo czasem najlepiej jest być wolnym!
Totalnie!
W zasadzie - mało jest pisane. Czas chyba jest tego powodem. Ale ale!
Dzisiaj mała refleksja na temat tego co życie daje i co zabiera...
Przestałem się przywiązywać. Przywiązanie powoduje ból, trudne emocje, ciężkie chwile. Coś jest, przyzwyczajasz się, później znika, nie ma, a Ty czujesz dziurę, pustkę...
Dlatego mówię nie przywiązaniu. Przywiązaniu do rzeczy, projektów, zadań... Jeden temat odpalam, drugi kończę, trzeci - okazuje się, że markę, którą współtworzyłem znowu straciłem - nie pierwszą... mam nadzieję, że ostatnią. Szkoda, że wartą... wartą mojego czasu i w sumie kapitału...
No ale - nic nie jest na zawsze :)
Chyba, że Ty. Do ludzi się przywiązuję. Do Ciebie się przywiązałem. I w sumie - jak Cię nie ma, ale wiem dlaczego, to jest to fair enough... i radzę sobie... jakoś.
Ale jak jesteś, to w zasadzie rozmawiamy między wierszami - to co mówimy ma znaczenie, ale ważniejsze czasami jest to, czego nie mówimy:D Takie mam wrażenie...
Fajny ten nasz kosmos. Naprawdę udany!
A teraz spanko - czasem warto i o siebie zadbać ;)
Ł.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz