wtorek, 7 lipca 2026

I'm like a bird...

...I wanna fly away...


Bo czasem najlepiej jest być wolnym!

Totalnie!


W zasadzie - mało jest pisane. Czas chyba jest tego powodem. Ale ale!

Dzisiaj mała refleksja na temat tego co życie daje i co zabiera...

Przestałem się przywiązywać. Przywiązanie powoduje ból, trudne emocje, ciężkie chwile. Coś jest, przyzwyczajasz się, później znika, nie ma, a Ty czujesz dziurę, pustkę...

Dlatego mówię nie przywiązaniu. Przywiązaniu do rzeczy, projektów, zadań... Jeden temat odpalam, drugi kończę, trzeci - okazuje się, że markę, którą współtworzyłem znowu straciłem - nie pierwszą... mam nadzieję, że ostatnią. Szkoda, że wartą... wartą mojego czasu i w sumie kapitału...

No ale - nic nie jest na zawsze :)


Chyba, że Ty. Do ludzi się przywiązuję. Do Ciebie się przywiązałem. I w sumie - jak Cię nie ma, ale wiem dlaczego, to jest to fair enough... i radzę sobie... jakoś.

Ale jak jesteś, to w zasadzie rozmawiamy między wierszami - to co mówimy ma znaczenie, ale ważniejsze czasami jest to, czego nie mówimy:D Takie mam wrażenie...

Fajny ten nasz kosmos. Naprawdę udany!


A teraz spanko - czasem warto i o siebie zadbać ;)


Ł.

Brak komentarzy: