...nie jedna.
Ostatnio ... Jakby to powiedzieć...
...ostatnio mam wrażenie, że dni są dłuższe, a noce krótsze... Śpię mniej więcej tyle samo, ale sam, wewnętrznie chcę, czuję, że noc powinna minąć szybko...
Nawyk.
Aby go wykształcić wystarczy trzy miesiące. Trzy miesiące powtarzania, tego samego... Później jest tylko łatwiej.
A co jeśli można szybciej nawyknąć? I czekać... Na kogoś, na wiadomość... Zwykłe "Dzień dobry", to może być wystarczająco piękne otwarcie dnia, jeśli nie jest przypadkowe.
Do takiego dzień dobry możemy się przyzwyczaić... Tak, że jak go nie ma, to się martwimy (?)...
Coś pięknego.
Doświadczam czegoś, na co nie wiem czy sobie zasłużyłem... Czegoś pięknego, aczkolwiek - chyba przez nikogo niespodziewanego. Jest to relacja... Wyjątkowa. Życzę każdemu takiej. Bo ta relacja buduje, daje siłę, pomaga gdy jest trudno. To jest relacja z osobą, która jest ciekawa, która zapyta, która się interesuje. Nie dlatego, że musi. Dlatego, że chce (tak przynajmniej ułożyłem sobie w głowie). Chce, a nie musi. Bo ma wszystko... Ale oprócz tego daje mi cząstkę swojego czasu. Dobre słowo. Uśmiech. Jest.
Tego co się dzieje niedookreślam. Nie potrzebuję tego. Jest jak jest. Myślę też, że w tym roku - albo i kolejnym... Nic lepszego mnie nie spotka. W najbliższym czasie.
Najgorsze jest to, że jest to podszyte lekką obawą, że ktoś zauważy, że dostrzeże, że mu/jej się nie spodoba.
Ale czy to ważne. Czy nie ważniejsze jest szczęście - nawet chwilowe. Radość, która płynie z chwili, kiedy szukając znajdujesz. A uśmiech pojawia się nie u jednej osoby, ale...
Idę spać - jutro też jest dzień... Ten najlepszy!
Ł.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz