sobota, 23 maja 2026

Las o poranku...

 ...to w zasadzie kolejny cud świata.

Idziesz po ciszę i spokój. Spokój znajdziesz. Ale ciszy nie. Jest tutaj tak głośno, że momentami trudno się skoncentrować.

Niby każdy las to drzewa. Takie same drzewa. A jednak każde inne. Inaczej rośnie, jedne pędzą do góry, inne cierpliwie stanowią poszycie. Większość jest podobnych do siebie. Ale niektóre są wyjątkowe.

Trochę jak z różą u Małego Księcia. Jest ich milion. Ale tych wyjątkowych jest zdecydowanie mniej.

Czasem się zastanawiam, jak to się dzieje, że ... A zresztą, nie wiem jak to w słowa ubrać. Dziwi mnie, że mimo mojego introwertyzmu, w zasadzie trudności w budowaniu relacji, zdarzają się osoby, które tolerują moja obecność...

Drzewa nie mają wyboru ;) nie uciekną. Ludzie już tak... 


Bardzo ładnym dzwiekiem jest "plusk"... Jak coś wpada do wody. Gorzej jak to jest telefon.

Ale w sumie - to tylko telefon. A przecież kiedyś drona utopiłem :Do


Ł.

Brak komentarzy: